photo strg_zpsf86839a2.png  photo oblogu_zpse593ecff.png  photo foto_zps0485e87b.png  photo robotki_zpsc963afc5.png  photo kontakt_zpsd6ace00b.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tacka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tacka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 stycznia 2015

Tacka mini mini...

Udało mi się jeszcze przed wyjazdem pomalować tackę :) Także szybciutko ją Wam pokazuję :)
Tacka jest malutka stąd taki tytuł....


Pomalowałam ją na biało, następnie po bokach na przybrudzony róż, 
chociaż na zdjęciach wygląda jak liliowy...
Kolejnym krokiem było przetarcie:)


W centrum pojawił się transfer, tym razem niedokładny...
Ale jak tacka przecierana, to wcale nie musi być idealny :)


Od wczoraj zajmuje miejsce na stole w kuchni :)


W takim razie żegnam się z Wami na ponad tydzień...
Mam nadzieję, że będziecie, mimo tego, tutaj zaglądać :)
Miłego dnia i spokojnej niedzieli :)



niedziela, 4 stycznia 2015

Motyle raz jeszcze...

Ostatnio pokazywałam Wam skrzyneczkę z motylkami...
Dziękuję za wszystkie komentarze! Jest mi bardzo miło, że przypadła Wam do gustu :)
Dziękuję także za noworoczne życzenia :*
Dzisiaj muszę się znów odwołać do TEGO posta, gdyż dzisiejsza robótka - tacka powstała do kompletu :)

Tacka została pomalowana bejcą wodną, następnie lekko ją "przybieliłam".


Później obowiązkowo wkleiłam główny motyw - motylki...
Na samym końcu pochlapałam całość brązową oraz białą farbą :)
Kropeczki jakoś ostatnio mnie nie opuszczają :)
Przepis na nie znajdziecie TUTAJ 


Tacka zdobi kuchnię nowej właścicielki :)
Mam nadzieję, że dobrze komponuje się ze skrzyneczką :)


Już za niedługo mój blog będzie obchodził roczek!
Ale to szybko zleciało :)
Miłego dnia :*

środa, 5 lutego 2014

Tacka decoupage DIY

Niedawno, gdy było jeszcze chociaż trochę śniegu udałam się do sklepu plastycznego, aby zakupić przedmioty do ozdobienia :) Z racji tego, iż nienawidzę zimy...może nie samej zimy, ale tej niskiej temperatury. Śnieg w górach, jazda na nartach ok, ale "ciapa" na drogach, u mnie przed domem, w mieście - nie. No cóż nie wychodziłam na dwór, lecz siedziałam w domu i ozdabiałam to co kupiłam...w końcu trzeba znaleźć sobie jakieś zajęcie - na taką pogodę :)
Jedną z rzeczy, które "ozdobiłam" jest tacka, którą właśnie dzisiaj zamierzam Wam pokazać :)
Zrobiłam również króciutkie DIY, minusem jest, że nie pokazałam jak zrobiłam transfer :(
Po prostu się zapomniałam ;/ Transfer na początku mi nie wychodził, więc kompletnie nie zastanawiałam się nad tym, aby jeszcze robić zdjęcia...no trudno. Opiszę Wam go poniżej!
    
Na początek:

oraz "surowa tacka"

 ZACZYNAMY! 


Następnie gdy szara farba wyschnie...


Później...(gdy całość wyschnie)
No i teraz część, której niestety nie mam na zdjęciach :/
Jednak postaram się to dokładnie opisać.
1. Drukujemy wybrany napis musi on być wydrukowany w LUSTRZANYM ODBICIU!!!
Paint ---> Obraz - przerzuć / obróć - przerzuć w poziomie.
Na jakiej drukarce?
No i tu jest problem. Raz robiłam na laserowej i nie wyszło, drugim razem na atramentowej. Efekt końcowy mnie w sumie zadowala, aczkolwiek miałam trochę problemów.
Więc 2. Przykładacie kartkę z wydrukowanym napisem tam, gdzie chcecie mieć go odbitego.
Aby się "trzymał" nie przesuwał - przyklejcie go taśmą papierową.
No i teraz najgorsze - dla mnie, wszystko jak dotąd OK, a teraz czy wyjdzie?
Ile ludzi tyle opinii w sprawie - czym to robić?
Ja miałam pod ręką tylko zmywacz do paznokci.
Zalecany jest również olejek lawendowy, oraz płyn do rozruchu silnika (TAK) :)
Sposób z tym właśnie płynem odkryła właścicielka bloga pt.: "Deco - Szuflada"
http://deco-szuflada.blogspot.com/ wejdźcie a dowiecie się bardzo wiele na temat transferów :)
Więc: zaczęłam "smarować" wacikiem zamoczonym w zmywaczu tą kartkę, aby tusz puścił.
Myślę sobie - super, co może nie wyjść? Otóż...po chwili odchyliłam trochę kartki, aby zobaczyć czy wszystko jest OK - okazało się, że tusz odbijał się na czerwono ;P
No cóż, nie poddałam się i tarłam dalej. Po chwili spojrzałam znowu i czarny (na szczęście) był już widoczny, jednak czerwony został w tle. Przejrzałam tyle blogów na ten temat i wszystkim wychodziło, ale to pewnie profesjonaliści. Ja niestety nie mam tak wielkiego doświadczenia.
Jeżeli efekt jest już dla Was zadowalający odrywacie taśmę, ściągacie kartkę i gotowe :)

Ostatnią czynnością, którą możecie wykonać, ale nie musicie - jest pomalowanie tacki lakierem akrylowym (m.in. po to aby zabezpieczyć transfer) - ja zostawiłam sobie to na drugi dzień.


I to koniec DIY. Teraz czas na efekty :)


TRANSFER









No i to wszystko. Mam nadzieję, że dzięki temu będziecie umieli coś takiego sami wykonać.
P.S Większość moich prac powstaje właśnie w ten sposób. 
Oczywiście zapraszam do komentowania i obserwowania :)