Tacka jest malutka stąd taki tytuł....
Pomalowałam ją na biało, następnie po bokach na przybrudzony róż,
chociaż na zdjęciach wygląda jak liliowy...
Kolejnym krokiem było przetarcie:)
W centrum pojawił się transfer, tym razem niedokładny...
Ale jak tacka przecierana, to wcale nie musi być idealny :)
Od wczoraj zajmuje miejsce na stole w kuchni :)
W takim razie żegnam się z Wami na ponad tydzień...
Mam nadzieję, że będziecie, mimo tego, tutaj zaglądać :)
Miłego dnia i spokojnej niedzieli :)







