wtorek, 11 lutego 2014

Lawendowa skrzyneczka...

Dzisiaj pokażę Wam małą skrzynkę, a w zasadzie pudełko na małe co nieco :)
Skrzynka wykonana jest w stylu prowansalskim. Bardzo lubię przycierać rzeczy, a przy tym je postarzać.
Na zewnątrz już w sumie czuć wiosnę, a więc moje pudełko trochę ją przypomina :)
Wykonywałam ją w podobny sposób jak TUTAJ, tyle że użyłam innych kolorów farb.

A czym pudełko różni się od tacki?
Przede wszystkim zamiast transferu użyłam serwetki.
Myślę, że przyklejenie jej to nic trudnego :)
Ja użyłam serwetkę w pełnej okazałości, nie wycinałam poszczególnych elementów.
 A więc: aby ją przykleić użyjcie kleju do decoupage lub (jeśli nie macie do decoupage) vicol
rozcieńczony z wodą !!!
 -Smarujecie powierzchnię klejem, na której chcecie mieć serwetkę;
-Nakładacie serwetkę
-Jeszcze raz kładziecie warstwę kleju - rozprowadzając go od środka do boków
* Ja, aby zminimalizować nierówności poprasowałam naklejoną już serwetkę żelazkiem.

Na zdjęciach poniżej widoczny jest również ornament, który wykonałam z masy szpachlowej.
Do wykonania potrzeba: szablon, masa szpachlowa, taśma papierowa.
Przyklejacie szablon taśmą tam gdzie chcecie mieć widoczny gipsowy element, następnie wypełniacie wzór masą.... i to tyle.

Na koniec malujecie lakierem akrylowym... kilka warstw - po każdej ścieramy papierem ściernym, aby powierzchnia była gładka.

No i koniec ;) Zawsze się rozpiszę co do wykonania, nie wiem czy dalej robić takie instruktaże czy sami sobie poradzicie? ----> PISZCIE W KOMENTARZACH - to mi ułatwi pisanie postów :)

A oto tytułowa "Lawendowa skrzyneczka" 











Mam nadzieję, że wy też lubicie pudełka w takim stylu :)
Komentujcie tak jak wcześniej wspomniałam - Czy mam robić takie DIY czy nie?
Będę wdzięczna za odpowiedzi :)





środa, 5 lutego 2014

Tacka decoupage DIY

Niedawno, gdy było jeszcze chociaż trochę śniegu udałam się do sklepu plastycznego, aby zakupić przedmioty do ozdobienia :) Z racji tego, iż nienawidzę zimy...może nie samej zimy, ale tej niskiej temperatury. Śnieg w górach, jazda na nartach ok, ale "ciapa" na drogach, u mnie przed domem, w mieście - nie. No cóż nie wychodziłam na dwór, lecz siedziałam w domu i ozdabiałam to co kupiłam...w końcu trzeba znaleźć sobie jakieś zajęcie - na taką pogodę :)
Jedną z rzeczy, które "ozdobiłam" jest tacka, którą właśnie dzisiaj zamierzam Wam pokazać :)
Zrobiłam również króciutkie DIY, minusem jest, że nie pokazałam jak zrobiłam transfer :(
Po prostu się zapomniałam ;/ Transfer na początku mi nie wychodził, więc kompletnie nie zastanawiałam się nad tym, aby jeszcze robić zdjęcia...no trudno. Opiszę Wam go poniżej!
    
Na początek:

oraz "surowa tacka"

 ZACZYNAMY! 


Następnie gdy szara farba wyschnie...


Później...(gdy całość wyschnie)
No i teraz część, której niestety nie mam na zdjęciach :/
Jednak postaram się to dokładnie opisać.
1. Drukujemy wybrany napis musi on być wydrukowany w LUSTRZANYM ODBICIU!!!
Paint ---> Obraz - przerzuć / obróć - przerzuć w poziomie.
Na jakiej drukarce?
No i tu jest problem. Raz robiłam na laserowej i nie wyszło, drugim razem na atramentowej. Efekt końcowy mnie w sumie zadowala, aczkolwiek miałam trochę problemów.
Więc 2. Przykładacie kartkę z wydrukowanym napisem tam, gdzie chcecie mieć go odbitego.
Aby się "trzymał" nie przesuwał - przyklejcie go taśmą papierową.
No i teraz najgorsze - dla mnie, wszystko jak dotąd OK, a teraz czy wyjdzie?
Ile ludzi tyle opinii w sprawie - czym to robić?
Ja miałam pod ręką tylko zmywacz do paznokci.
Zalecany jest również olejek lawendowy, oraz płyn do rozruchu silnika (TAK) :)
Sposób z tym właśnie płynem odkryła właścicielka bloga pt.: "Deco - Szuflada"
http://deco-szuflada.blogspot.com/ wejdźcie a dowiecie się bardzo wiele na temat transferów :)
Więc: zaczęłam "smarować" wacikiem zamoczonym w zmywaczu tą kartkę, aby tusz puścił.
Myślę sobie - super, co może nie wyjść? Otóż...po chwili odchyliłam trochę kartki, aby zobaczyć czy wszystko jest OK - okazało się, że tusz odbijał się na czerwono ;P
No cóż, nie poddałam się i tarłam dalej. Po chwili spojrzałam znowu i czarny (na szczęście) był już widoczny, jednak czerwony został w tle. Przejrzałam tyle blogów na ten temat i wszystkim wychodziło, ale to pewnie profesjonaliści. Ja niestety nie mam tak wielkiego doświadczenia.
Jeżeli efekt jest już dla Was zadowalający odrywacie taśmę, ściągacie kartkę i gotowe :)

Ostatnią czynnością, którą możecie wykonać, ale nie musicie - jest pomalowanie tacki lakierem akrylowym (m.in. po to aby zabezpieczyć transfer) - ja zostawiłam sobie to na drugi dzień.


I to koniec DIY. Teraz czas na efekty :)


TRANSFER









No i to wszystko. Mam nadzieję, że dzięki temu będziecie umieli coś takiego sami wykonać.
P.S Większość moich prac powstaje właśnie w ten sposób. 
Oczywiście zapraszam do komentowania i obserwowania :)

niedziela, 2 lutego 2014

Królik tilda :)

Dzisiaj kolejna robótka :) Tym razem będzie to królik tilda :)
W piątek zabrałam się wraz z moją siostrą za szycie .... szycie królika. Tak w zasadzie ona zszywała materiały itp., gdyż ja jestem w tym lekko mówiąc "lewa", no ale cóż.
Powiem Wam, że nie jest to zbyt trudne, po prostu trzeba wszystko robić starannie, ale nie przejmować się każdym niedociągnięciem. Królika uszyłyśmy z przepisu Susanny http://szyjesobie.blogspot.com/2012/01/szyjemy-krolika-tildowego-step-by-step.html, która dokładnie krok po kroku pokazuje jak to zrobić. Przepis jest czytelny i prosty do ogarnięcia, dlatego ja nie będę robić tutaj swojego, skoro korzystałam z innego ;P Pokażę Wam tylko formę z jakiej szyłam królika :)
 Oto ona:

Najpierw na papierze

 Później na materiale :)


Więc mój królik (uszyty dzięki pomocy mojej siostry) :) ma na sobie sukienkę,
jest wykonany z lnianego jasno beżowego materiału.
Zobaczcie :)



 








Mam nadzieję, że się spodobał :) Można nim ozdobić pokój lub np. zrobić jakiemuś dziecku prezent, na pewno się ucieszy :) Polecam!