niedziela, 15 marca 2015

Metamorfoza krzesła farbami Annie Sloan...

Witajcie :)
Moja długa nieobecność spowodowana była brakiem aparatu! Kilka rzeczy powstało, jednak nie miałam Wam jak ich pokazać :( Ale już jestem :)  Niedawno zakupiłam na Olx dwa piękne, stare krzesła, nie pozostało mi nic innego jak zabrać się za nie! Jedno już jest, drugie czeka:)

Tak się prezentuje przed i po :)


Na początek może powiem Wam jak i czym :)
Całe krzesełko pomalowane jest białą farbą kredową Annie Sloan...
Efekt końcowy to 3 warstwy... 
Muszę przyznać, że dosyć ciężko się nią maluje, ze względu na bardzo gęstą konsystencję farby...
Jednak, gdy będziemy malowały energicznymi, szybkimi ruchami - nie powinno być problemów,
zawsze można przytrzeć :) Przy tej farbie nie możemy się cackać i poprawiać 100 razy, gdyż farba bardzo szybko wysycha i przy poprawianiu może zacząć się rolować. 15-20 minut i mamy suchą warstwę :) Lekką trudność przy malowaniu farba wynagradza nam swoją niesamowitą przyczepnością i kryciem. Nie trzeba szlifować, przycierać... 
Farba trzyma się polakierowanego krzesła! 
Pierwsza warstwa nie wyglądała zbyt pięknie, 
ale już druga sprawiła, że krzesło było prawie idealnie pokryte.
Na koniec zabezpieczyłam go jasnym woskiem.
Podsumowując: jeśli zastanawiacie się nad zaczęciem przygody z tymi farbami - nie zwlekajcie z decyzją :) Są cudowne! Tylko uwaga!!! To wciąga! :)



Na brzegach i rzeźbieniach zrobiłam przetarcia...


Poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się z tyłu...
Dodam jeszcze, że krzesełko obił tapicer, a materiał udało mi się kupić bardzo tanio, bo za 12 zł/metr bieżący :)


Spodobało mi się to odnawianie :)
Jestem zadowolona z mojego dzieła :)
A co Wy na to? Myślicie o kupnie tych farb?
Macie jakieś doświadczenia w dawaniu drugiego życia meblom? :)
Koniecznie się podzielcie!!! 
Miłej niedzieli :*



12 komentarzy:

  1. Pięknie ci to wyszło! na prawdę świetnie wygląda!!! chętnie bym takie krzesełko przygarneła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna robota!! Cudne krzesło!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Planuje dać nowe życie meblom kuchennym, za pomocą tych farb... widzę, że będzie to dobra decyzja:)
    Bardzo przydatna recenzja, a krzesełko bajeczne ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękno krzesełko, ale też wnętrze ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne te krzesła
    dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglada rewelacyjnie krzesło dostało drugie życie 😄

    OdpowiedzUsuń
  7. Udało Ci się osiągnąć efekt: WOW! Krzesło wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna metamorfoza!!! miałam styczność z tymi farbami- mega są!!! też planuję sowje domowe krzesłą nimi przemalować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow wyglądają przepięknie. Szkoda, że przy moich metrażach to ja mogę sobie pomarzyć o takim rozstawianiu krzesełek, ale wyglądają genialnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Brawo! Bardzo ładny efekt osiągnęłąś, farby AS dają wiele możliwości, ja używam też z powodzeniem Autentico, równie dobre a puszka 120 zł, zawsze trochę taniej! :) pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  11. cudo ja sie zakochałam w tych krzesłach

    OdpowiedzUsuń