sobota, 11 kwietnia 2015

Miętowy chustecznik z ornamentem...

Witajcie :)
Przemilczmy moją długą nieobecność :/
Gdy przerabiałam meble farbami Annie Sloan, wpadłam  na pomysł, aby pomalować nimi chustecznik :) Żeby nie było nudno po dwóch jego stronach, powstały ornamenty :)


Ozdobny element stworzyłam przy użyciu:
- pasty strukturalnej
- szablonu
:)



Mam nadzieję, że Wam się podoba :)
Miłego, ciepłego dnia :*

niedziela, 29 marca 2015

Drugie życie krzesełka...

Dzisiaj kolejna metamorfoza farbami Annie Sloan :)
Tym razem wzięłam stare, zielone, malutkie krzesełko :)

Przed i po :)


Jak już wspominałam we wcześniejszym poście o farbach kredowych - 
dają nam one niesamowite możliwości. Nie musiałam zdrapywać zielonej farby!
Nie musiałam trzeć i szlifować, wystarczyło nałożyć na krzesełko 3 warstwy farby :)


Na siedzeniu powstał transfer :)
Grafika pochodzi z bloga DECO-SZUFLADA :)
Możecie się zastanawiać dlaczego przecierki nie są zielone. 
Otóż dlatego, że gdy tarłam zdarłam i białą farbę i tą zieloną.
Taki efekt chciałam uzyskać :)


Na koniec modeleczka na krzesełku :)


Jak Wam się podoba ta przemiana???
Zdecydował się ktoś na kupno takich farb? :)
Miłej niedzieli :* 

wtorek, 24 marca 2015

Nowoczesny chustecznik...

Kontynuując styl poprzedniego posta, zaprezentuję Wam kolejny chustecznik. Dużo ich u mnie, wiem ;)


Tym razem troszeczkę inny, bo góra ciemna :)
Natomiast wszystkie boki białe :)
A żeby nie było nudno pojawił się transfer :)


Podoba Wam się takie lekkie odejście od kwiatów i kolorowych motywów?
Miłego dnia :*

sobota, 21 marca 2015

Home sweet home...

Witajcie :)
Parę dni temu zrobiłam chustecznik w dość nowoczesnym stylu...
Pojawił się na nim transfer, a w zasadzie kilka transferów :)


Transfery zostały wykonane przy użyciu Car Plana :)
Od dawna chciałam go kupić jednak jakoś zawsze zapominałam...
Myślałam, że aceton poradzi sobie tak samo jak on, nic bardziej mylnego!
Muszę Wam przyznać, że nie zamienię tego płynu na nic innego! Odbija wszystko!
Nie tylko na drewnie, lecz także na materiale :)
Zrobiłam 3 materiałowe piórniczki z dosyć jasnymi grafikami i wszystko się pięknie odbiło!
Oczywiście produkt ten odkryła autorka bloga DECO-SZUFLADA, której za to baaaardzo dziękuję :)

Robię go taką samą metodą jak mój niedokładny transfer przy pomocy acetonu...
TUTORIAL niedawno Wam pokazywałam :)

Żeby nie było nudno -  jednej strony odbiłam napis "HOME" z drugiej "SWEET" :)
Boki pomalowałam srebrną farbą...


I to koniec na dzisiaj :)
Mam nadzieję, że chustecznik przypadnie Wam do gustu ;)
Miłego wieczoru oraz udanej niedzieli! :*


niedziela, 15 marca 2015

Metamorfoza krzesła farbami Annie Sloan...

Witajcie :)
Moja długa nieobecność spowodowana była brakiem aparatu! Kilka rzeczy powstało, jednak nie miałam Wam jak ich pokazać :( Ale już jestem :)  Niedawno zakupiłam na Olx dwa piękne, stare krzesła, nie pozostało mi nic innego jak zabrać się za nie! Jedno już jest, drugie czeka:)

Tak się prezentuje przed i po :)


Na początek może powiem Wam jak i czym :)
Całe krzesełko pomalowane jest białą farbą kredową Annie Sloan...
Efekt końcowy to 3 warstwy... 
Muszę przyznać, że dosyć ciężko się nią maluje, ze względu na bardzo gęstą konsystencję farby...
Jednak, gdy będziemy malowały energicznymi, szybkimi ruchami - nie powinno być problemów,
zawsze można przytrzeć :) Przy tej farbie nie możemy się cackać i poprawiać 100 razy, gdyż farba bardzo szybko wysycha i przy poprawianiu może zacząć się rolować. 15-20 minut i mamy suchą warstwę :) Lekką trudność przy malowaniu farba wynagradza nam swoją niesamowitą przyczepnością i kryciem. Nie trzeba szlifować, przycierać... 
Farba trzyma się polakierowanego krzesła! 
Pierwsza warstwa nie wyglądała zbyt pięknie, 
ale już druga sprawiła, że krzesło było prawie idealnie pokryte.
Na koniec zabezpieczyłam go jasnym woskiem.
Podsumowując: jeśli zastanawiacie się nad zaczęciem przygody z tymi farbami - nie zwlekajcie z decyzją :) Są cudowne! Tylko uwaga!!! To wciąga! :)



Na brzegach i rzeźbieniach zrobiłam przetarcia...


Poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się z tyłu...
Dodam jeszcze, że krzesełko obił tapicer, a materiał udało mi się kupić bardzo tanio, bo za 12 zł/metr bieżący :)


Spodobało mi się to odnawianie :)
Jestem zadowolona z mojego dzieła :)
A co Wy na to? Myślicie o kupnie tych farb?
Macie jakieś doświadczenia w dawaniu drugiego życia meblom? :)
Koniecznie się podzielcie!!! 
Miłej niedzieli :*



niedziela, 1 marca 2015

Skrzynka w krzyżyki...

Witajcie :)
Przepraszam za tak długą nieobecność! :(
Dzisiaj pokażę Wam dosyć dużą skrzynkę. Zakupiłam ją w Leroy Merlin :)


Dół pomalowałam na "stary fiolet"


Na wieczku zrobiłam transfer :)


W środku pociapałam :)
Wszystko to za sprawą farb kredowych Annie Sloan :)
Wystarczyła mi jedna warstwa, aby uzyskać efekt widoczny na zdjęciach...


Już niedługo na blogu odnowione krzesło!
Jak Wam się podoba taki nieco nowoczesny styl?
Miłego dnia :*

wtorek, 17 lutego 2015

Kot i abstrakcja...

Pamiętacie jak  użyłam terakotowych grafik na podkładkach?
Tym razem nie mogłam oprzeć się kolorowej grafice. Moim zdaniem ożywiła ona pudełko.
Kotek jest prześlicznie narysowany przez Katarzynę Kalder :)


Spód miętowy z przecierkami...


Transfer tym razem wykonałam przy pomocy MAGICA :)
Troszkę się w niektórych miejscach starł, ale efekt końcowy mnie zadowala. 


Gdy kotek już był na pudełku, całość wydawała mi się pusta...
Myślałam jak można by urozmaicić skrzyneczkę...
I wpadłam na kolorowe plamy zrobione przy pomocy słomki :)
Farba + woda + słomka i dmuchamy :)
Na wieczku widoczne są także kółeczka odbite końcówką słomki. 

Środek również pochlapany :)


Jak Wam się podoba taka nowość? :)
Miłego dnia :)