środa, 8 października 2014

Domowe mydełka...

Ostatni post pojawił się ponad tydzień temu. Nie lubię takich przerw na blogu, ale cóż. Czasu mam coraz mniej, w weekend sił brak...Mam nadzieję, że w tym tygodniu powstanie kilka rzeczy :)

Przechodząc do tematu dzisiejszego posta...niedawno zrobiłam mydełka, o których dowiedziałam się z bloga lalkiszmacianki :) Tam znajdziecie odnośnik do przepisu :) Serdecznie zapraszam!!!
To moje pierwsze domowe mydełka. Do mydeł dodałam suszone jeżyny, otręby, migdały, olejek waniliowy, a do jednego troszkę perfumy :)
                                                                            
Jedno mydełko zmieniło kolor podczas zastygania na brązowy (nie mam pojęcia dlaczego)
Ale myślę, że mogło się to stać przez otręby...
Dwa mydełka zastygały w foremkach na babeczki, jedno, to najmniejsze, w kubeczku po jogurcie, natomiast gwiazdka powstała z foremki do pierniczków

Tak prezentują się na półeczce w łazience :)
   
Moje ulubione :)
 

Mydełka mogą bardzo fajnie ozdobić łazienkę :)
Pojutrze dodam "coś" na świeczuszki :)
Na koniec zaproszę Was jeszcze na trwające CANDY!!!

Zapraszam do zabawy :)
  
Miłego dnia!!!
  Pozdrawiam :* 

18 komentarzy:

  1. Mi tak ściemniało jedno mydełko z płatkami owsianymi.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł ;) pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne mydełka:) w przeciwieństwie do tych zrobionych przeze mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne domowej roboty mydełka, świetny pomysł na prezent

    OdpowiedzUsuń
  5. super :) szczególnie ciekawa jestem suszonych jeżyn ... bo świeże uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super Ci wyszły :)
    Jeden z moich pierwszych postów był właśnie o mydełkach domowych :)
    http://arcadiakobiet.blogspot.com/2013/02/pachnaca-robota-czyli-mydekowe-proby.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł i przepięknie wyglądają :) A czasu faktycznie przydałoby się więcej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super, uwielbiam takie domowe mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super pomysł i fajna ozodba łazienki!! kiedyś może wykonam swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że to ciasteczka do schrupania :).
    Fajnie wyglądają i pewnie pięknie pachną.
    Pozdrawiam Marta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie cudne *o*
    Chyba sama sobie takie zrobię ^^ <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem chora na takie mydełka. Nawet już wszystko potrzebne kupiłam...i guzik. Ogromny nawał pracy ostatnio... I pewnie już tak będzie aż do świąt. A obiecałam wnusi,że będzie robić ze mną.:(
    Wyglądają super, a jeszcze lepiej pewnie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie próbowałam nigdy robić samodzielnie mydełek, ale myślę, że to bardzo ciekawy pomysł. Twoje są świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chodzą za mną takie mydełka.Są super!Narazie używam,ale kupowanych.

    OdpowiedzUsuń