photo strg_zpsf86839a2.png  photo oblogu_zpse593ecff.png  photo foto_zps0485e87b.png  photo robotki_zpsc963afc5.png  photo kontakt_zpsd6ace00b.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą annie sloan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą annie sloan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 marca 2015

Drugie życie krzesełka...

Dzisiaj kolejna metamorfoza farbami Annie Sloan :)
Tym razem wzięłam stare, zielone, malutkie krzesełko :)

Przed i po :)


Jak już wspominałam we wcześniejszym poście o farbach kredowych - 
dają nam one niesamowite możliwości. Nie musiałam zdrapywać zielonej farby!
Nie musiałam trzeć i szlifować, wystarczyło nałożyć na krzesełko 3 warstwy farby :)


Na siedzeniu powstał transfer :)
Grafika pochodzi z bloga DECO-SZUFLADA :)
Możecie się zastanawiać dlaczego przecierki nie są zielone. 
Otóż dlatego, że gdy tarłam zdarłam i białą farbę i tą zieloną.
Taki efekt chciałam uzyskać :)


Na koniec modeleczka na krzesełku :)


Jak Wam się podoba ta przemiana???
Zdecydował się ktoś na kupno takich farb? :)
Miłej niedzieli :* 

niedziela, 15 marca 2015

Metamorfoza krzesła farbami Annie Sloan...

Witajcie :)
Moja długa nieobecność spowodowana była brakiem aparatu! Kilka rzeczy powstało, jednak nie miałam Wam jak ich pokazać :( Ale już jestem :)  Niedawno zakupiłam na Olx dwa piękne, stare krzesła, nie pozostało mi nic innego jak zabrać się za nie! Jedno już jest, drugie czeka:)

Tak się prezentuje przed i po :)


Na początek może powiem Wam jak i czym :)
Całe krzesełko pomalowane jest białą farbą kredową Annie Sloan...
Efekt końcowy to 3 warstwy... 
Muszę przyznać, że dosyć ciężko się nią maluje, ze względu na bardzo gęstą konsystencję farby...
Jednak, gdy będziemy malowały energicznymi, szybkimi ruchami - nie powinno być problemów,
zawsze można przytrzeć :) Przy tej farbie nie możemy się cackać i poprawiać 100 razy, gdyż farba bardzo szybko wysycha i przy poprawianiu może zacząć się rolować. 15-20 minut i mamy suchą warstwę :) Lekką trudność przy malowaniu farba wynagradza nam swoją niesamowitą przyczepnością i kryciem. Nie trzeba szlifować, przycierać... 
Farba trzyma się polakierowanego krzesła! 
Pierwsza warstwa nie wyglądała zbyt pięknie, 
ale już druga sprawiła, że krzesło było prawie idealnie pokryte.
Na koniec zabezpieczyłam go jasnym woskiem.
Podsumowując: jeśli zastanawiacie się nad zaczęciem przygody z tymi farbami - nie zwlekajcie z decyzją :) Są cudowne! Tylko uwaga!!! To wciąga! :)



Na brzegach i rzeźbieniach zrobiłam przetarcia...


Poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się z tyłu...
Dodam jeszcze, że krzesełko obił tapicer, a materiał udało mi się kupić bardzo tanio, bo za 12 zł/metr bieżący :)


Spodobało mi się to odnawianie :)
Jestem zadowolona z mojego dzieła :)
A co Wy na to? Myślicie o kupnie tych farb?
Macie jakieś doświadczenia w dawaniu drugiego życia meblom? :)
Koniecznie się podzielcie!!! 
Miłej niedzieli :*



niedziela, 1 marca 2015

Skrzynka w krzyżyki...

Witajcie :)
Przepraszam za tak długą nieobecność! :(
Dzisiaj pokażę Wam dosyć dużą skrzynkę. Zakupiłam ją w Leroy Merlin :)


Dół pomalowałam na "stary fiolet"


Na wieczku zrobiłam transfer :)


W środku pociapałam :)
Wszystko to za sprawą farb kredowych Annie Sloan :)
Wystarczyła mi jedna warstwa, aby uzyskać efekt widoczny na zdjęciach...


Już niedługo na blogu odnowione krzesło!
Jak Wam się podoba taki nieco nowoczesny styl?
Miłego dnia :*